Urządzenia Bamboo Pen&Touch używam już niemal rok i w tym czasie stało się niemal nieodłączną częścią wyposażenia mojego laptopa. Przed zakupem obawiałem się, że będzie to tylko przejściowy gadżet. Tym bardziej, że jest to mój trzeci tablet w ciągu ostatnich lat i poprzednie dwa tak właśnie skończyły. Okazało się, że jednak nie i był to praktyczny zakup.
O decyzji przesądziło połączenie technologii dotykowej z rysikiem i oczywiście kampania reklamowa Wacoma. W pudełku brakuje mi tylko pokrowca (wystarczyłby woreczek z irchy lub podobnego materiału) i konkretnego oprogramowania. Wersja Fun jest droższa i zawiera ArtRage i Photoshop Elements, jednak to oprogramowanie nie skłoniło mnie do zakupu.
Multitouch nie jest niestety w pełni wspierany w standardowym oprogramowaniu Windows 7. Sam system takie wsparcie zapewnia, natomiast aplikacje rzadko z tego korzystają w pełni. Oczywiście podstawowe gesty w przeglądarce takie jak przewijanie, cofanie i powiększanie strony to przydatne gesty, ale spodziewałem się jeszcze ciekawszych efektów z obracaniem zdjęć, a to niestety nie jest takie proste. Trudno jest się też odzwyczaić od myszki, więc zwykle mam pod ręką obydwa urządzenia.
Z darmowym oprogramowaniem wykorzystującym multitouch też jest na razie krucho. Zwłaszcza z przeglądarkami zdjęć - praktycznie nic nie znalazłem. Z oprogramowaniem malarskim jest juz lepiej. Do zabawy z rysowaniem i malowaniem polecam na początek ArtRage w wersji Starter Edition. Jest to darmowa wersja aplikacji malarskiej, która bardzo ładnie obsługuje funkcje tabletu i pozwala sprawdzić jego możliwości. Nie jest to program drogi, a w pełnej wersji oferuje sporo ciekawych funkcji. Testowałem jeszcze Paint Tool SAI - również bardzo dobry program malarski, którego obsługa nie jest jednak tak intuicyjna jak ArtRage, za to ma mnóstwo możliwości. No i do kompletu Corel PhotoPaint X3, z którym niestety miałem problemy. Nie wiem czy wynika to tylko z konfiguracji mojej maszyny, ale tablet dosyć często 'wariował' to znaczy zaczynał rysować mimo, że nie dotykałem piórem powierzchni - rozwiązaniem było jedynie wyłączenie aplikacji.
Sprzęt jest solidnie wykonany. Pióro dobrze leży w dłoni. Na razie przełącznik na piórze nie na wiele mi się przydaje - nie znalazłem dla niego zastosowania, a trochę mi przeszkadza. Natomiast warto pokombinować z klawiszami na tablecie. Podmapowanie tam Undo może znacznie przyspieszyć pracę. No i trzeba pogodzić się z tym, że powierzchnia tabletu siłą rzeczy się rysuje, a końcówka rysika ściera. Nie ma to wpływu na tablet, a końcówek w komplecie jest kilka i zawsze można dokupić nowy komplet. To w końcu jedynie narzędzie i musi się zużywać.
No i ważna sprawa związana z rozmiarami tabletu. Mnie się wydawał za mały zanim nie zacząłem używać. Teraz uważam że ten wymiar jest w sam raz - pozwala na wygodną pracę i można zabrać go ze sobą wszędzie. Mój pierwszy tablet był podobnych rozmiarów, ale jego precyzja była tak słaba, że poza zabawą zupełnie do niczego się nie nadawał. Mam też tablet A4, ale jest to rozmiar strasznie nieporęczny i bardziej przeszkadza niż pomaga w codziennej pracy. Wszystko z powodu zamaszystych ruchów rysikiem, które trzeba wykonywać przy tak dużej powierzchni roboczej. Przy mniejszym tablecie na pewno pracuje się w większym powiększeniu na ekranie, ale to akurat może pomóc w precyzyjniejszym rysowaniu. A piórko przy Pen&Touch jest naprawdę precyzyjne.
Polecam urządzenie osobom lubiącym rysować i robić odręczne notatki, bo otwierają się dzięki Bamboo ogromne możliwości.
---
Przykład wykorzystania tabletu - szparowanie obrazów do sklepu internetowego Light For Me. Przedmiot na oryginalnej fotografii jest obrysowany przy pomocy tabletu, na ciemny tle nanoszone są poprawki, na białym efekt finalny.














